Na ostatnią chwilę, ale jestem ;-)
Haft słoiczka gotowy był dawno, ale od zrobienia konturów odciągnął mnie inny wzorek - mikołajek z karteczki.
Po prostu nie mogłam mu się oprzeć :-) Oto on:
Są jeszcze trzy inne wzory w tym zestawie, więc niedługo też się pojawią.
Kartkę zgłaszam oczywiście na zabawę "Jesień i zima z paletą kolorów" u Ani.
Baza w deseczki to paski, a wybrane kolory to: biały, czerwony, złoty, brązowy.
Ponieważ na kartce są xxx, to podlinkuję ją również na choinkową zabawę u Kasi.
A słoiczek nr 7 (z wymęczonymi konturami) prezentuje się tak:
Jeszcze tylko dwa miesiące do końca zabawy - pora więc zabrać się za oprawę...
Zgłaszam go oczywiście do wspólnego wyszywania u Agnieszki.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę pięknego tygodnia :-)
poniedziałek, 30 września 2019
piątek, 20 września 2019
W ślubnych klimatach
I znów wpadam tylko przelotem, aby pokazać zaległą pracę...
Jakiś czas temu obiecałam mojej serdecznej przyjaciółce, że wyhaftuję coś na sierpniowy ślub w jej rodzinie.
Znalazłam kilka wzorów i dokonałyśmy wyboru - skromnie, ale wymownie.
Efekty tej pracy prezentują się tak:
A tak wyglądają ostatnie dni lata w moim ogrodzie:
Mam nadzieję, że jesień też zachwyci swoimi barwami...
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :-)
Jakiś czas temu obiecałam mojej serdecznej przyjaciółce, że wyhaftuję coś na sierpniowy ślub w jej rodzinie.
Znalazłam kilka wzorów i dokonałyśmy wyboru - skromnie, ale wymownie.
Efekty tej pracy prezentują się tak:
Mam nadzieję, że jesień też zachwyci swoimi barwami...
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu :-)
sobota, 31 sierpnia 2019
Mini SAL BB II "Sleep Parade" - II część
Dziś pora na zaprezentowanie II części haftu w SAL-u organizowanym przez Agnieszkę z bloga Pasje odnalezione.
Wzór śliczny i wyszywanie jest wielką przyjemnością, ale kontury wymagają sporo uwagi i dlatego nie mogłam się za nie zabrać. Przyznać jednak trzeba, że - jak w wielu innych pracach - i tutaj nadają haftowi niesamowitego uroku.
Zdjęcie bez prania i prasowania, bo zrobię to dopiero na końcu.
Dziękuję Agnieszko za możliwość testowania wzoru :-)
Dla formalności przypomnę też zawieszki, jakie przygotowałam w ramach wpisowego - jedną dla Agnieszki, drugą dla wybranej Uczestniczki SAL-u:
Do następnego wpisu we wrześniu...
Pozdrawiam serdecznie :-)
Wzór śliczny i wyszywanie jest wielką przyjemnością, ale kontury wymagają sporo uwagi i dlatego nie mogłam się za nie zabrać. Przyznać jednak trzeba, że - jak w wielu innych pracach - i tutaj nadają haftowi niesamowitego uroku.
Zdjęcie bez prania i prasowania, bo zrobię to dopiero na końcu.
Dla formalności przypomnę też zawieszki, jakie przygotowałam w ramach wpisowego - jedną dla Agnieszki, drugą dla wybranej Uczestniczki SAL-u:
Do następnego wpisu we wrześniu...
Pozdrawiam serdecznie :-)
niedziela, 25 sierpnia 2019
Słoiczek nr 6 - SAL u Agnieszki
Witam serdecznie :-)
Bardzo dziękuję za tyle ciepłych słów pod ostatnim postem!
Blogowanie w gronie tak przyjaznych ludzi to niesamowita przyjemność :-)
A dziś, idąc za ciosem, chwalę się kolejnym słoiczkiem bożonarodzeniowym z SAL-u u Agnieszki. Cieszę, że udało mi się nadrobić zaległości, bo dzięki temu w następnym wpisie będzie coś innego...
Mam nadzieję, że ten bałwaniasty trochę obniży zapowiadane na nadchodzący tydzień upały ;-)
Pozdrawiam cieplutko :-)
Bardzo dziękuję za tyle ciepłych słów pod ostatnim postem!
Blogowanie w gronie tak przyjaznych ludzi to niesamowita przyjemność :-)
A dziś, idąc za ciosem, chwalę się kolejnym słoiczkiem bożonarodzeniowym z SAL-u u Agnieszki. Cieszę, że udało mi się nadrobić zaległości, bo dzięki temu w następnym wpisie będzie coś innego...
Mam nadzieję, że ten bałwaniasty trochę obniży zapowiadane na nadchodzący tydzień upały ;-)
Pozdrawiam cieplutko :-)
piątek, 16 sierpnia 2019
Słoiczek nr 5 - SAL u Agnieszki
Witam serdecznie :-)
I znów mnie tutaj nie było ponad miesiąc...
Robótkowo niewiele się w tym czasie wydarzyło, ale powstał kolejny mały hafcik, który przyozdobi tegoroczną choinkę - mam w planie zrobienie zawieszek.
Dzięki wspólnej zabawie łatwiej się zmobilizować - dziękuję, Agnieszko :-)
Słoiczek zgłaszam też do sierpniowej odsłony choinkowej zabawy u Kasi.
***********************
A dlaczego tak trudno mi tutaj wrócić?
Ostatni rok szkolny był niezwykle pracowity:
- najmłodszy synek był w pierwszej klasie - trzeba było go wdrożyć w obowiązki szkolne, zadania domowe, systematyczność. Wszystko się udało i mamy już dumnego drugoklasistę :-)
- jedna z córek kończyła ósmą klasę i jak wielu uczniów i rodziców przeżywaliśmy bardzo, bo reforma nie była dobrze przygotowana i obawialiśmy się, czy dostanie się do wybranej szkoły. Dopiero w kwietniu poczuliśmy ulgę, bo córka została laureatką konkursu wojewódzkiego z matematyki i wstęp do liceum był już pewny :-)
- moja najstarsza niepełnosprawna córka kończyła liceum i zdawała maturę. Chociaż jest genialna z języków (świetnie zna niemiecki i angielski), to dużym problemem były przedmioty ścisłe, głównie matematyka. Trzeba ją jednak zdać na maturze, aby dostać się na wymarzone studia... I stąd przede wszystkim moja nieobecność - po kilka godzin dziennie spędzałyśmy na zadaniach z matematyki... Efekt jest - matura zdana, a córka przyjęta na germanistykę na pierwszym miejscu z wynikiem 96,5 na 100 punktów :-)
- trzecia córka została finalistką Ogólnopolskiej Olimpiady Filozoficznej i choć była to tylko jej ciężka praca, to byliśmy z nią, wspieraliśmy i wielokrotnie czytałam jej eseje, aby wyłapać drobne błędy.
Jestem bardzo dumna z moich dzieci :-)
A gdy stres odpuścił, adrenalina spadła i przyszedł czas na odpoczynek, mój organizm upomniał się o swoje... Od stycznia ciągle coś się dzieje, ale powoli idzie ku lepszemu...
Nie obiecuję więc regularnego powrotu, ale będę się starała bywać tu, i przede wszystkim u Was, w miarę możliwości.
Przepraszam za ten przydługi post, ale Wy byłyście, gdy mnie nie było i czułam się zobowiązana co nieco wyjaśnić.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanej końcówki wakacji :-)
I znów mnie tutaj nie było ponad miesiąc...
Robótkowo niewiele się w tym czasie wydarzyło, ale powstał kolejny mały hafcik, który przyozdobi tegoroczną choinkę - mam w planie zrobienie zawieszek.
Dzięki wspólnej zabawie łatwiej się zmobilizować - dziękuję, Agnieszko :-)
Słoiczek zgłaszam też do sierpniowej odsłony choinkowej zabawy u Kasi.
***********************
A dlaczego tak trudno mi tutaj wrócić?
Ostatni rok szkolny był niezwykle pracowity:
- najmłodszy synek był w pierwszej klasie - trzeba było go wdrożyć w obowiązki szkolne, zadania domowe, systematyczność. Wszystko się udało i mamy już dumnego drugoklasistę :-)
- jedna z córek kończyła ósmą klasę i jak wielu uczniów i rodziców przeżywaliśmy bardzo, bo reforma nie była dobrze przygotowana i obawialiśmy się, czy dostanie się do wybranej szkoły. Dopiero w kwietniu poczuliśmy ulgę, bo córka została laureatką konkursu wojewódzkiego z matematyki i wstęp do liceum był już pewny :-)
- moja najstarsza niepełnosprawna córka kończyła liceum i zdawała maturę. Chociaż jest genialna z języków (świetnie zna niemiecki i angielski), to dużym problemem były przedmioty ścisłe, głównie matematyka. Trzeba ją jednak zdać na maturze, aby dostać się na wymarzone studia... I stąd przede wszystkim moja nieobecność - po kilka godzin dziennie spędzałyśmy na zadaniach z matematyki... Efekt jest - matura zdana, a córka przyjęta na germanistykę na pierwszym miejscu z wynikiem 96,5 na 100 punktów :-)
- trzecia córka została finalistką Ogólnopolskiej Olimpiady Filozoficznej i choć była to tylko jej ciężka praca, to byliśmy z nią, wspieraliśmy i wielokrotnie czytałam jej eseje, aby wyłapać drobne błędy.
Jestem bardzo dumna z moich dzieci :-)
A gdy stres odpuścił, adrenalina spadła i przyszedł czas na odpoczynek, mój organizm upomniał się o swoje... Od stycznia ciągle coś się dzieje, ale powoli idzie ku lepszemu...
Nie obiecuję więc regularnego powrotu, ale będę się starała bywać tu, i przede wszystkim u Was, w miarę możliwości.
Przepraszam za ten przydługi post, ale Wy byłyście, gdy mnie nie było i czułam się zobowiązana co nieco wyjaśnić.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanej końcówki wakacji :-)
środa, 10 lipca 2019
SAL ze słoiczkami (nr 3 i 4)
Serdecznie witam po długiej przerwie i bardzo się cieszę, że będę tu mogła bywać częściej :-)
Bardzo mi tego brakowało...
O przyczynie nieobecności napiszę wkrótce kilka słów, a tymczasem pokazuję dwa słoiczki, które dzięki uprzejmości Agnieszki mogłam wyhaftować na urlopie - Aga, dziękuję bardzo :-)
Ponieważ w temacie choinkowym nic więcej się już nie zadziało, zgłaszam je również do Kasi na wyzwanie lipcowe.
Dziękuję za Waszą obecność i po niedzieli będę już spotykać się z Wami na blogach :-)
Bardzo mi tego brakowało...
O przyczynie nieobecności napiszę wkrótce kilka słów, a tymczasem pokazuję dwa słoiczki, które dzięki uprzejmości Agnieszki mogłam wyhaftować na urlopie - Aga, dziękuję bardzo :-)
Dziękuję za Waszą obecność i po niedzieli będę już spotykać się z Wami na blogach :-)
wtorek, 14 maja 2019
Mini SAL BB II "Sleep Parade" - I część
Dziś szybko i krótko.
Jestem bardzo zmęczona, ale szczęśliwa, że udało mi się skończyć pierwszą część w terminie.
Mam nadzieję, że z kolejnymi będzie już z górki...
Zdjęcie marne, robione przed chwilą, postaram się podmienić.
Agnieszko, dziękuję za piękny wzór i przyjemność haftowania :-)
Wspaniałe prace Dziewczyn można podejrzeć tutaj.
Pozdrawiam serdecznie :-)
Jestem bardzo zmęczona, ale szczęśliwa, że udało mi się skończyć pierwszą część w terminie.
Mam nadzieję, że z kolejnymi będzie już z górki...
Zdjęcie marne, robione przed chwilą, postaram się podmienić.
Agnieszko, dziękuję za piękny wzór i przyjemność haftowania :-)
Wspaniałe prace Dziewczyn można podejrzeć tutaj.
Pozdrawiam serdecznie :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













