środa, 24 sierpnia 2016

Zabawy karteczkowe 2016 - sierpień

Witam Was w dniu dzisiejszym przepiękną,
słoneczną pogodą :)
Udało mi się wykonać karteczki na wyzwania u Ani i Uli.

U Uleńki w tym miesiącu króluje guzik.
Ponieważ w zeszłym roku zrobiłam cztery guziczkowe kartki,
nie za bardzo miałam pomysł na kolejną.
Inspiracją jednak stała się serwetka, z której już miałam robić bazę,
gdy nagle mnie olśniło ;)
Pozbierałam w ogrodzie igliwie, korę, maleńkie modrzewiowe szyszki,
kawałeczki drewienek i patyczków, cynamon i anyż z kuchni
oraz guziczki i wstążeczki z mojego kuferka
i powstała mega naturalna kartka:
Nieskromnie powiem, że bardzo mi się podoba :) i jest moją ulubioną karteczką.
Banerek Ulinkowej zabawy prezentuje się tak:

********************
Kolejne 3 kartki powstały na zabawę do Ani.
Na kartce okolicznościowej są listki:
 
Te delikatne krzyżykowe ściegi powstały na białym lnie Cashel 28 ct.
Aby haft był maleńki i zmieścił się na kartkę,
wyszywałam jedną nitką muliny DMC co jedną nitkę wątku i osnowy.
Trochę dziubania było...
********************
Karteczka z okazji Wielkiej Nocy zawiera żonkile:
Tutaj wyszywałam na lnie Newcastle 40ct
w kolorze naturalnym nićmi DMC.
Bezpłatny wzór dostępny jest tutaj.
Ponieważ same kwiatki nie były wystarczającą oznaką Wielkanocy,
dodałam też napis.
********************
Natomiast kartka bożonarodzeniowa ma quillingowe świeczki:
Pięknie załamały się na niej promienie słońca :)
Inspiracją do jej powstania był Pinterest - kopalnia pomysłów.
Dawno nic tą metodą nie robiłam,
więc jej stworzenie zajęło mi dużo czasu
i wyprodukowałam cały stosik zepsutych pasków.
*******************
I jeszcze obowiązkowy banerek:
i kolaż:
********************
Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze komentarze!
Są niezwykle budujące :)
A teraz zmykam nakarmić żabki i na Wasze twórcze blogi.
Z pewnością stworzyłyście przepiękne rzeczy :)
Pozdrawiam, Iwona :)))

czwartek, 18 sierpnia 2016

Chwalę się i pięknie dziękuję :-)

Witam serdecznie :-)

Dziś nie pokażę nowych prac, bo kartki i frywolitka dopiero się kończą.
Chciałabym jednak podzielić się z Wami radością,
jaką sprawiły mi (i mojej Córce) blogowe Koleżanki :)

W lipcu wzięłam udział w wyzwaniu ślubnym 
zorganizowanym przez Małgosię na jej blogu Gosikowy Zakątek.
Dzięki Waszym głosom i kochanej Organizatorce
zgłoszone przeze mnie misiaczki zajęły trzecie miejsce.
Kartka już w niedzielę powędruje do moich Rodziców
z okazji 56-tej rocznicy ślubu :)
Dostałam od Gosi śliczne karteczki i tekturki.
Cieszę się bardzo, bo to moje pierwsze profesjonalne skrapki.
Zakupy ciągle przede mną, gdyż boję się, że zostawię tam majątek ;-)
Nie zabrakło też rozgrzewającej herbatki i słodkiego kisielu.
Gosieńko, bardzo Ci dziękuję!!! 
********************
Kolejny prezent, tym razem dla mojej najstarszej Córki - Julki,
Zajrzyjcie koniecznie, bo Ewa tworzy przepiękne prace z papieru.
Pod jednym z postów (tutaj) zostawiłam szczery i niewinny komentarz
o miłości mojej Córki do Elsy.
Zaowocował taką sympatyczną niespodzianką dla Julki i to bez żadnej okazji:
Były też słodkości, ale moje łakomczuszki szybko się nimi zaopiekowały.
Przestrzenna kartka i zakładki wykonane są perfekcyjnie, z dbałością o każdy detal.
Julka jest zachwycona, tym bardziej, że uwielbia czytać.
Zapraszam tutaj - możecie poczytać o szczegółach ich wykonania.
Ewuniu, dziękujemy z całego serca!!!


niedziela, 14 sierpnia 2016

Dziewczynka sierpniowa

Witam cieplutko w ten piękny, słoneczny dzień :-)
Serdecznie Wam dziękuję za uskrzydlające komentarze
pod samplerkowym postem :-)

Najwyższy czas na prezentację sierpniowej wróżki.
Jak zwykle wyszywało się bardzo przyjemnie,
choć kolorków i backstitchy było wiele.
Marzyła mi się dla niej sesja zdjęciowa na słonecznej plaży,
ale wyjazd nad morze na razie w planach...
Tymczasem panienka bardzo chciała się pokazać,
więc oto jest - w piaskownicy i na ogrodowej ścieżce, haha :)
Taka namiastka plaży piaszczystej i kamienistej ;)



Życzę Wam dużo słoneczka, 
korzystajcie z uroków lata i wakacji :-)


sobota, 6 sierpnia 2016

Twisted Band Sampler - część 3

Witam weekendowo i wakacyjnie :)
 Bardzo się cieszę i serdecznie Wam dziękuję,
że zaglądacie, komentujecie, obserwujecie...

Myślałam, że będzie już tylko jedna, końcowa odsłona
mojego ukochanego samplera.
Jednak ostatni pasek, którego na razie mam tylko połowę,
wyszywało się tak mozolnie, że muszę chwilkę odpocząć.
Z drugiej strony pomyślałam, że skoro pokazałam ćwiarteczkę,
a potem połówkę, to teraz pora na trzy ćwiartki, bo dokładnie tyle jest.
I tak mi się wydaje, że przy całości chyba powinnam zrobić imprezkę ;)
Trzymajcie więc, proszę, kciuki za moje wyszywanie,
a ja obiecuję, że po zakończeniu haftowania tego samplera
ogłoszę małe candy - z podziękowaniem dla Was za rady i doping
i z radości, że kolejna praca ma swój finał.

Zapraszam do oglądania:

Ponieważ zdjęcia robione były w pobliżu przekwitającej lawendy,
którą uwielbiają trzmiele,
to jeden załapał się na zbliżenie:
A to lewa strona pracy.
Chyba po raz pierwszy tak bardzo się starałam,
że mogę ją pokazać ;)

Pozdrawiam słonecznie, Iwona

sobota, 30 lipca 2016

Szydełko i frywolitka

Witam cieplutko i słonecznie!

Dziś przychodzę do Was z drobiazgami,
które powstały w ostatnim, leniwym tygodniu.
Bawiłam się troszkę w szydełkowanie kwiatków i motylków,
które wykorzystam w późniejszych projektach.
Robiłam je z białego kordonka Anchor nr 40 oraz kolorowych tureckich resztek,
są więc naprawdę maleńkie - motylki 3x5cm, a kwiatki mają 2,5cm średnicy.
Kwiatuszki prezentują się tak:
Kwiatki mają podwójne płatki - po zrobieniu dwóch okrążeń,
w trzecim znów zahaczałam o słupki pierwszego rzędu.
********************
Motylki robiłam natomiast wg kursiku, który przygotowała Alinka.
Bardzo dziękuję, Kochana!
Moim motylkom brakuje czułek, ale może dorobię w późniejszym czasie.
********************
Udało mi się też zgłębić podstawy frywolitki, dzięki kursowi u Anetty.
Kilka lat temu wykonałam igłą frywolitkowego kwiatuszka
i nawet kupiłam czółenka i podręcznik, aby uczyć się dalej.
Nie udało się :(
Dopiero teraz, dzięki bardzo dokładnym opisom
i zdjęciom Anetty, poczyniłam kilka kroczków...
Po pięciu lekcjach tak wygląda moja osłonka na świecznik:
Dzięki wspaniałej Nauczycielce złapałam bakcyla
i jeszcze dziś zabieram się za kolejny mały projekt.
Dziękuję, Anetto :)
********************
I jeszcze na koniec powstały kolejne 4 ośmiorniczki,
po których mam tylko zdjęcia,
a one same odpłynęły, by pomagać wcześniakom :) 
 ********************
Pięknie dziękuję za sympatyczne komentarze,
które sprawiają, że z wielką radością działam dalej.
Życzę ciepłego, słonecznego weekendu :)

niedziela, 24 lipca 2016

Choinka 2016 - lipiec (A cup full of wishes)

To już siódma odsłona choinkowej zabawy u Kasi.
Trwają wakacje, wokół kwitną kwiaty, jest słonecznie,
a ja... wykonuję dekoracje bożonarodzeniowe.
Tym razem powstał tylko haft
A cup full of wishes by Valentina Sardu.
Ostateczną oprawę zyska za miesiąc,
razem z drugim wzorem z tej serii.

Zakochałam się we wzorach tej projektantki,
choć do wyszywania nie są zbyt łatwe.
O ile krzyżyki nie sprawiały problemu,
to już ściegi blackwork'owe na lnie były wyzwaniem.
Warto jednak poświęcić trochę czasu,
bo efekt bardzo mi się podoba :) 

********************
Szczegóły techniczne:
* biały len Belfast 32ct 
* mulina DMC
*wzór zakupiony na stronie Ajisai Press

Bardzo jestem ciekawa, co Wy stworzyłyście w tym miesiącu.
Biegnę więc podziwiać Wasze cudeńka :-)

Życzę wielu twórczych pomysłów w nadchodzącym tygodniu :)

wtorek, 19 lipca 2016

Ślubnie, w zabawie u Małgosi

Witam słonecznie, Kobietki kochane :)

Uskrzydlona Waszymi sympatycznymi komentarzami pod karteczkowymi postami,
za które z całego serca dziękuję, postanowiłam pójść krok dalej... 
Dzisiaj będzie ślubnie, w zabawie u Małgosi.
Widziałam zgłoszone prace - są przepiękne.
Koniecznie zajrzyjcie, bo jest co podziwiać.
Daleko mi jeszcze do utalentowanych Koleżanek, ale to wielka przyjemność
wystąpić w tak doborowym towarzystwie :)
Prace potrzebne mi dopiero na koniec sierpnia i wrzesień,
ale skuszona zabawą zmobilizowałam się wcześniej. Dziękuję, Gosiu!

Pierwsza powstała kartka-obrazek na rocznicę ślubu.
Misiaczki wyhaftowałam na lnie 28ct, przycięłam i dodałam ramkę.
Misia dostała też kokardkę i kwiatek,
a serduszko to oczywiście wyraz wielkiej miłości.
Kartka jest składana, będą więc również piękne życzenia.
Wzór pochodzi z Weny nr 3/2012.

********************
O ile w pierwszej pracy poruszałam się w znanym mi temacie
haftu krzyżykowego, to w drugiej... raczkuję.
Mój skromnie wyposażony warsztat i małe doświadczenie
nie pozwalają na szaleństwa (brak mi jeszcze odwagi),
ale w Wenie nr 4/2012 znalazłam instrukcję
wykonania ślubnego boxa i go zliftowałam.
Większość elementów wycinałam samodzielnie.
A oto efekty:


********************
I jeszcze oczywiście śliczny banerek zabawy, 
bez której nie byłoby tego posta:
Pa, pa :)))
Miłego tygodnia Wam życzę!